Wybaczcie, że dzisiaj bez słów. Po prostu zdjęcia z tego co zeszło mi z drutów w ostatnim tygodniu.
Poduszka
Pufa.
Pokrowiec na taboret wiklinowy.
Dobrej nocy Wam życzę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 21 grudnia 2014
niedziela, 16 listopada 2014
Fioletowa bajka
Weekend, weekend i po weekendzie :) Czas leci jak oszalały. Zaczęła się już świąteczna gorączka. A ja wciąż rozkoszuje się jesienią. Kubek aromatycznej herbaty i cieplutki pled pod którym spędzam wieczory ;) Bajecznie ;)
Żeby było mi jeszcze milej spędzać cudowne wieczory z pozostałości włóczki z pledu zrobiłam jeszcze poduszkę. Uwierzcie mi, że jest tak cudownie miękka, że mogłabym nie odrywać od niej twarzy. A do tego jeszcze mój ukochany kolor...
Cudownie mi tej jesieni ;)
Kolorowego tygodnia Wam życzę.
piątek, 10 października 2014
Szczepan
Pojawił się parę lat temu w domu z pozoru normalnego małżeństwa (wierzcie mi, że naprawdę tylko z pozoru są normalni). Pojawił się nagle, nie wiadomo skąd. Wiadomo było, że jest odpowiedzialny za wiele bardzo dziwnych zdarzeń w domu, jak brak kawy w szafce, brak cukru w cukierniczce, niepozmywane naczynia w zlewie... i tym podobne. Mimo to wzbudzał powszechną sympatię. Niestety mimo, iż byłam częstym gościem w tym domu nigdy nie udało mi się go spotkać i poznać osobiście. Czego ogromnie żałuję do dziś. Pewnego razu jak nagle się pojawił, tak też nagle zniknął. Domownicy nie umieli mi w żaden sensowy sposób wytłumaczyć jego zniknięcia. Podejrzewałam nawet morderstwo, lecz niestety nie miałam żadnych dowodów.
Ostatnio podobno wrócił. Jak zwykle nagle i nie wiadomo skąd. Piszę podobno bo niestety nadal nie udało mi się go spotkać i osobiście uściskać dłoni ( o ile w ogóle takową ma).
Mimo tego postanowiłam zrobić jego podobiznę (hmmmmm a raczej podobiznę tego jak sobie go wyobrażam). Taki prezent powitalny. Pomyślałam, że będzie mu miło, że ktoś o nim myślał przez ten czas kiedy go nie było.
Współlokatorzy twierdzą, że podobieństwo jest uderzające (choć nie wiem czy można im ufać, kto wie czy Szczepana nie trzymali przez te wszystkie lata w jakieś ciemnej piwnicy.
Moi mili przedstawiam Wam oto Szczepana:
P.S. Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest niezamierzone i przypadkowe ;)
Ostatnio podobno wrócił. Jak zwykle nagle i nie wiadomo skąd. Piszę podobno bo niestety nadal nie udało mi się go spotkać i osobiście uściskać dłoni ( o ile w ogóle takową ma).
Mimo tego postanowiłam zrobić jego podobiznę (hmmmmm a raczej podobiznę tego jak sobie go wyobrażam). Taki prezent powitalny. Pomyślałam, że będzie mu miło, że ktoś o nim myślał przez ten czas kiedy go nie było.
Współlokatorzy twierdzą, że podobieństwo jest uderzające (choć nie wiem czy można im ufać, kto wie czy Szczepana nie trzymali przez te wszystkie lata w jakieś ciemnej piwnicy.
Moi mili przedstawiam Wam oto Szczepana:
P.S. Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest niezamierzone i przypadkowe ;)
poniedziałek, 6 października 2014
Idealna do przytulania
Mamusiu idealna poduszka na zimę. Będę się do niej przytulał i przytulał gdy będzie już zimno - tak zareagował Młody kiedy zobaczył poduszkę. I trudno mu się dziwić. Faktycznie włóczka jest tak mięciutka i przytulna, że nic tylko się do niej tulić i tulić. Gdy ją zobaczyłam w sklepie wiedziałam od razu, że będzie z niej poducha. Jednak, że taki zachwyt wywoła u Syna to się nie spodziewałam.
Pięknego Tygodnia Wam życzę.
Pięknego Tygodnia Wam życzę.
sobota, 12 lipca 2014
Żółta poducha
Za oknem szarość. I ciągły szum deszczu. A mi się buzia śmieje. W piekarniku pieką się aromatyczne ciasteczka owsiane, a ja mam trochę czasu na druty ;). Po całym tygodniu bieganiny to mój najlepszy sposób na relaks. Potrzebowałam dzisiaj takiego szarego dnia ;)
Powstała więc poduszka w odcieniach żółtego. Na żywo kolor jest intensywniejszy.
Nie znoszę wszywać zamka więc żeby boki się nie rozchodziły poszłam po najmniejszej linii oporu i wciągnęłam granatowy sznurek.
Mam jednak nadzieje, że ta szarość za długo nie potrwa.
Powstała więc poduszka w odcieniach żółtego. Na żywo kolor jest intensywniejszy.
Nie znoszę wszywać zamka więc żeby boki się nie rozchodziły poszłam po najmniejszej linii oporu i wciągnęłam granatowy sznurek.
Mam jednak nadzieje, że ta szarość za długo nie potrwa.
piątek, 20 czerwca 2014
Poduchy na ławeczkę
Jakiś czas temu zrobiłam z palety ławeczkę na balkon. Jednak mało wygodnie się na niej siedziało. Od początku wiedziałam, że potrzebne będą do niej jakieś poduszki. Mimo, że w sklepach sezon na różne akcesoria do ogrodu nie mogłam znaleźć żadnych poduch, siedzisk które by mi odpowiadały.
Dla przypomnienia zdjęcie paletowej ławeczki:
Postanowiłam więc sama stworzyć sobie takie, które będą mi odpowiadały. Pomysł był prosty lecz od początku prześladował mnie jakiś pech. Najpierw nie mogła znaleźć odpowiadającej mi gąbki. Chciałam bardzo grubą i odpowiednio gęstą. Gdy w końcu udało mi się znaleźć odpowiednią - zabrakło mi sznurka ;(. Musiałam poczekać na nową dostawę. Kiedy tylko przyszedł, pan Syn kazał mi rzucić wszystko i natychmiast wziąć się do roboty bo on chce w końcu móc posiedzieć na balkonie ;). Zabrałam się więc do pracy. Kolory oczywiście również wybrał Syn - jedna miała być w jego ulubionym kolorze a druga w moim ;). No i udało się zrobić ;)
I kiedy w końcu zakończyłam pracę okazało się, że zaczął się remont elewacji bloku ;(. Zmuszona jestem zebrać wszystko z balkonu i poczekać aż skończą, żeby móc nacieszyć się urokami balkonu. Buuuuu
Powiem Wam, że poduchy są naprawdę wygodne ;) Podobno co się odwlecze to nie uciecze;). Mam nadzieje, że szybko skończą i będę mogła się szybko cieszyć urokami "balkonowania" ;)
Dobrej nocy Wam życzę.
Dla przypomnienia zdjęcie paletowej ławeczki:
Postanowiłam więc sama stworzyć sobie takie, które będą mi odpowiadały. Pomysł był prosty lecz od początku prześladował mnie jakiś pech. Najpierw nie mogła znaleźć odpowiadającej mi gąbki. Chciałam bardzo grubą i odpowiednio gęstą. Gdy w końcu udało mi się znaleźć odpowiednią - zabrakło mi sznurka ;(. Musiałam poczekać na nową dostawę. Kiedy tylko przyszedł, pan Syn kazał mi rzucić wszystko i natychmiast wziąć się do roboty bo on chce w końcu móc posiedzieć na balkonie ;). Zabrałam się więc do pracy. Kolory oczywiście również wybrał Syn - jedna miała być w jego ulubionym kolorze a druga w moim ;). No i udało się zrobić ;)
I kiedy w końcu zakończyłam pracę okazało się, że zaczął się remont elewacji bloku ;(. Zmuszona jestem zebrać wszystko z balkonu i poczekać aż skończą, żeby móc nacieszyć się urokami balkonu. Buuuuu
Powiem Wam, że poduchy są naprawdę wygodne ;) Podobno co się odwlecze to nie uciecze;). Mam nadzieje, że szybko skończą i będę mogła się szybko cieszyć urokami "balkonowania" ;)
Dobrej nocy Wam życzę.
wtorek, 6 maja 2014
Chunky ;) poducha
Mam dzisiaj do pokazania kolejny projekt. Mam nadzieje, że jeszcze nie zanudziłam Was poduszkami ;) Obiecuje, że następny projekt nie będzie poduszką ;). Nie mogłam się jednak oprzeć. Uwielbiam mięsiste, grube sploty. Mam na ich punkcie bzika. Takie sploty to świetny pomysł, żaby nadać naszym wnętrzom przytulności i ciepła. Poduszka jest zrobiona moim ulubionym splotem o wielu nazwach. Jedni nazywają go patentowym, inni angielskim. Bez względu na nazwę uwielbiam go. Ma tylko jedną wadę - jest sznurkożerny ;). Lecz efekt sprawia, że ta drobna wada przestaje mieć znaczenie.
Ciepłego dnia Wam życzę ;)
Ciepłego dnia Wam życzę ;)
niedziela, 27 kwietnia 2014
Jeszcze jedna poduszka ;)
Pogoda w weekend niestety nie zaszczyciła nas dużą ilością słońca lecz mimo wszystko udało nam się załapać dzisiaj na spacer. Nadchodzący tydzień zapowiadam się dla mnie bardzo intensywnie dlatego zmykam dzisiaj spać wyjątkowo wcześnie.
Przed snem chce się pochwalić kolejną poduszką.
Słodkich snów Wam życzę.
Przed snem chce się pochwalić kolejną poduszką.
Słodkich snów Wam życzę.
środa, 23 kwietnia 2014
Milusia podusia ;)
Święta odchodzą już w zapomnienia, a ja wciąż nie mogę patrzeć na jedzenie ;). Niestety nasze plany spędzenia aktywnie świąt popsuł niechciany wirus. I zamiast korzystać z pięknej pogody, zmuszeni byliśmy korzystać z uroków łóżka ;).
Krążąc więc myślami wokół łóżka ;) w przerwie pomiędzy gorączkami powstała poduszka. Jest bardzo miła do przytulania ponieważ powstała z włóczki w skład której wchodzi 30% wełny. Jest w kolorze jasnego beżu więc pięknie odnajdzie się w niemalże każdym wnętrzu.
Pięknych snów Wam życzę ;)
Krążąc więc myślami wokół łóżka ;) w przerwie pomiędzy gorączkami powstała poduszka. Jest bardzo miła do przytulania ponieważ powstała z włóczki w skład której wchodzi 30% wełny. Jest w kolorze jasnego beżu więc pięknie odnajdzie się w niemalże każdym wnętrzu.
Pięknych snów Wam życzę ;)
sobota, 22 marca 2014
Lawendowe poduszki
Wiosna ;) Zapach nowości i świeżości ;). I choć moją ulubioną porą roku jest jesień to uwielbiam ten okres, w którym przyroda budzi się do życia.
Tym czasem z drutów własnie zeszły piękne lawendowe (tak wiem, znowu lawenda;)) poszewki na poduszki. Bardzo mi się podoba efekt końcowy. Niestety u mnie nie zagoszczą zbyt długo bo już dzisiaj ode mnie wyprowadzają ;(
Gotowe do wyjazdu. Wiem, że będzie im dobrze w nowym domu ;)
Pogoda kusi, więc zbieram się na wiosenny spacer.
Wiosennego popołudnia Wam życzę.
Tym czasem z drutów własnie zeszły piękne lawendowe (tak wiem, znowu lawenda;)) poszewki na poduszki. Bardzo mi się podoba efekt końcowy. Niestety u mnie nie zagoszczą zbyt długo bo już dzisiaj ode mnie wyprowadzają ;(
Gotowe do wyjazdu. Wiem, że będzie im dobrze w nowym domu ;)
Pogoda kusi, więc zbieram się na wiosenny spacer.
Wiosennego popołudnia Wam życzę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)































