Oj szeroko i to bardzo się uśmiechałam do Iwony o te podkładki. Zakochałam się w nich od pierwszego spojrzenia. Wiedziałam, że są w kiepskim stanie, lecz nie spodziewałam się, że kupuje je z lokatorami ;) (będę miała przechlapane jak się korniki u Iwony zadomowią ).
Gdy je wczoraj odbierałam oniemiałam - są cudne!
W obawie przed inwazją korników, nie miałam śmiałości prosić o pomalowanie kolejnego łupu z rupeciarni. Pokornie wzięłam resztki farby z podkładek i wysłuchałam instrukcji odnośnie malowania.
I przystąpiłam do działania! Najtrudniejsze w tym okazało się pozbycie małego pomocnika ;)
A oto moja przemiana ;)
I w taki oto sposób stałam się posiadaczką pięknego lawendowego kompletu.
I aż sama sobie zazdroszczę tak pięknego prezentu na pożegnanie zimy ;)
A dziś mam dzień wagarowicza ;)
Pięknego dnia Wam życzę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą renowacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą renowacja. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 20 marca 2014
środa, 29 stycznia 2014
Pomysł na starą ramę
Stara rama po lustrze też się może przydać :) Stała zakurzona i sfatygowana czasem. Pewnie większość bez namysłu wyniosłaby ją do śmieci albo spaliła w kominku, a ja stwierdziłam, że dam jej drugie życie. Wprawdzie z lustrem nie ma już nic wspólnego, ale kto powiedział, że w ramę po lustrze musi zostać wprawione lustro? Wystarczyło trochę białej emulsji akrylowej do drewna, barwnik, pędzel, papier ścierny do ściągnięcia starego lakieru, kawałek sznurka i dwie nieużywane podkładki pod filiżanki, żeby powstała taka oto dekoracja :)
A na pierwszym zdjęciu widać też jaki piękny koc zrobiła Dorota :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


