Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koce. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 marca 2015

Boisko

Wyzwanie rzucił mi Syn... Przyjęłam na klatę. Pilnował czy aby z pewnością każdą wolną chwilę poświęcam na jego projekt. Co chwilę pytał czy może zobaczyć jak mi idzie. Kontrolował poprawność wykonania i czy czegoś przypadkiem nie pomyliłam. No i nie ukrywam, zaliczyłam wpadkę - nie było kropki na środku ;)
A jak skończyłam to był tak szczęśliwy, że nie mogłam się doprosić żeby mi pozwolił zdjęcia zrobić. Wybaczcie mi więc jakość zdjęć, ale naprawdę miałam dosłownie chwilę na zrobienie paru zdjęć.


PROJEKT: Syn
WYKONANIE: Mama
NADZÓR: Syn

Koc - boisko wykonany ;)








Pozdrawiam Zaglądających serdecznie ;)

wtorek, 3 marca 2015

Prezenty

Na hasło - Synuś za tydzień urodziny cioci usłyszałam odpowiedź " jak urodziny cioci to na prezent musimy coś zrobić sami, własnymi rękami" ;). Nie mam pojęcia skąd mu się wzięło takie przekonanie lecz nie protestowałam. Przyznaje, że umknęła mi spora część lutego i okazało się, że czasu zostało niewiele. Lecz nie miałam żadnego problemu z decyzją co zrobię.
W tempie ekspresowym powstał koc z mojej ukochanej włóczki Drops Eskimo. Ciepły, przytulny idealny na marcową kapryśną pogodę. A do tego na stworzenie magicznego nastroju -cbl.
Jubilatka już otrzymała prezent więc mogę spokojnie podzielić się efektami mojej pracy.









Synek swoimi rączkami stworzył prezent od siebie lecz niestety nie zdążyłam go sfotografować.
Serdeczności Wam posyłam ;)

środa, 18 lutego 2015

Puszysty koc

W ostatnim czasie za oknem trwa przepychanka zimy z wiosną. I choć z przyjemnością porzuciłabym już zimowe ubranie to przyznam szczerze, że nie zmartwię się jak jeszcze zima chwilę potrwa. A to za sprawą kolejnego ciepłego koca, którym nie zdążyłam się jeszcze nacieszyć ;).
A jest się z czego cieszyć bo jest ciepły i niezwykle przyjemy w dotyku. Wykonany z włóczki Drops Eskimo - 100% wełny.
Nie będę ukrywała, że czytając opinię o tej włóczce, że bardzo się mechaci, miałam mnóstwo wątpliwości czy warto w nią zainwestować na pled. Jednak kolorystyka tej włóczki mnie urzekła i nie mogłam się powstrzymać. Koc jest w ciągłym użyciu od miesiąca i jak na razie nic się złego z nim nie dzieje. Nie wiem jeszcze co będzie po praniu. Wiem jednak, że zakochałam się w niej i z pewnością jeszcze będę coś z niej dziergała ;)






Ściskam Was ciepło ;)